Przeczytałam dziś smutny artykuł. Artykuł o braku szacunku do samego siebie, o wstydzie z tego, kim się jest i ogólnie o robieniu z siebie szmaty.
Tak to jest drogie sponsorowane panie – jesteście zwykłymi szmatami.
I to dla takich pieniędzy:
“Zarabiam na tym nawet 4 tys. miesięcznie.”
Co za smutną, bezwartościową szmatą trzeba być, żeby mając dzieci na wychowaniu nadal sobie tłumaczyć, że się jest w porządku do samej siebie, do świata i swojej rodziny. Drogie panie, ja sama mogę wam powiedzieć – w Polsce da się zarabiać tyle pieniędzy, chociażby na takim stanowisku jak moje – i naprawdę jedynym minusem jest tylko to, że jak to w korporacjach, ludzie pierdolą czasem straszne głupoty i mają się za lepszych niż są w rzeczywistości. Nie trzeba dawać dupy, i nie trzeba się wstydzić przed swoimi dziećmi. I te wierutny bzdury w stylu “Robię co chcę, i to ja wybieram swoich klientów, którzy muszą być z klasą”…
Ach, oczywiście wspaniała jest też wypowiedź pewnego biznesmena robiącego skok w bok, z żoną, która nie zaspokaja potrzeb tego pana: “Po tylu latach małżeństwa nie mogę jej opuścić, jestem dżentelmenem.”
Ty głupi, słaby i bezmózgi fiucie!
M mi powiedział, że podrywała go jakaś laska od ubezpieczeń.
Żygać mi się chce.
rozchmurz sie
, ludzie to słaby gatunek:). Odnośnie drugiej części artykułu o Magicznych Liczbach na ciekawostki.org – pojawi się dokładnie za tydzień.
Pozdrawiam “najinteligentniejszą dupeczkę w Internecie”, jakkolwiek jest to weryfikowalne ;P
hahaha… nie wiem czemu tak emocjonalnie do tematu podchodzisz… toż to najstarszy zawód świata… każdy robi co chce albo czego chcą od niego inni, kwestia wyboru… jeśli faktycznie tak jest, że robią to z własnej, nieprzymuszonej woli… to taka sama robota jak każda inna… są tacy którzy “dają dupy mentalnie” w korporacjach sprzedają siebie, swoje poglądy za kilka groszy… za marny awans, czy wyimaginowane sukcesy… wybór, wolna wola… wolność dla wszystkich… każdy robi co chce… a może nawet lubi ;P
deviltech, dzięki
skem: Już wyjaśniam, różnica jest zasadnicza – ja nie mogę powiedzieć, jak bohaterki artykułu, że bym się powiesiła, jakby dziecko dowiedziało się czym zarabiam na tak zwany chleb.
Szmatami nazywam te kobiety, które tak bardzo się upodliły, że do samych siebie straciły szacunek!
To jest – wiem o tym – bardzo niebezpieczne, nie tylko dla tych kobiet, ale i dla otoczenia.
Gwoli wyjaśnienia jeszcze, odnośnie Twojego drugiego wpisu. Ten antyfeministyczny okropny blog (ciekawostki.org), nie bierze pod uwagę myślących kobiet – tak mogłabyś pomyśleć. Jednak nic bardziej mylnego.
To celowa prowokacja, żeby wyzwolić z Was te najcenniejsze podkłady myślowe które ukrywacie pod przykrywką tipsów, gotowania, oglądania komedii romantycznych i udawania że teściowa jest fajna.
Tak reasumujac, powinnas dac na stronie do siebie jakis namiar – bo ja Ci tu napsuje dezajn dla tych wywodów a można by to konstruktywnie omówić w fajniejszych okolicznościach.
Pozdro
Widzisz – one się kurwią w burdelu, a Ty w biurze. Dla mnie nie ma żadnej różnicy. Poza tym, że one pracują uczciwie, a Ty jesteś hipokrytką.
Pawełku, nie wkurwiaj mnie.
Zaznaczam, specjalnie dla ciebie, nędzny prowokatorze, że nie mam nic przeciwko dziwkom jako takim.
Gardzę jedynie tymi, które wstydzą się samych siebie i tego co robią, a jednocześnie nie potrafią przestać.
Nędznymi prowokatorami też gardzę.