Forex: dywergencja (6k EUR zysku)
grudzień 28, 2007
Nauczyłam się nowego słowa: dywergencja.
Dywergencja następuje wtedy, gdy linia oporu (na wykresie ceny) idzie do góry, a linia oporu z wykresu oscylatora (w moim przypadku MACD) równocześnie idzie w dół. Często, z tego co się dowiedziałam, oznacza to że wzrost słabnie i niewykluczone, że trend wzrostowy zwyczajnie się odwróci.
Dokładnie taką sytuację zauważyłam szczęśliwie wczoraj na parze EUR/JPY.
Wyglądało to tak:
Jak widać w momencie, gdzie narysowałam czerwoną pionową kreskę (po skrajnej prawej stronie), nastąpił dodatkowo sygnał z oscylatora MACD (ten dodatkowy wykres na dole), że jest OK na otwarcie krótkiej pozycji. Więc otworzyłam!
Pozostało mi teraz ustawić prawidłowego StopLossa i poziom realizacji zysku (TakeProfit). StopLossa ustawiłam na maksimum tego okresu, nie spodziewając się, by wykres poszedł dalej w górę. Do wyznaczenia poziomu realizacji zysku użyłam narzędzia o nazwie Fibonacci Retracement.
W międzyczasie okazało się, że na parze USD/JPY wykres wyszedł mi poza ustawioną wcześniej wstęgę Bollingera (ta różowa). Taka wstęga ostatnio daje mi bardzo ładne zależności – jeśli cena wychyli się bardzo poza jej skrajną obwódkę, to zaraz wraca, i to często tak, że dochodzi do drugiej skrajnej. Koło dziesiątej wieczorem cena wyszła poza dolny skraj wstęgi. Oscylator natomiast pokazał, że niewykluczone, że za chwilę zmieni się trend – nie dostałam od niego jeszcze wyraźnego sygnału otwarcia trade’u, ale widać było, że zaraz coś się będzie działo.
Zresztą, ja dobrze wiedziałam, skąd taki spadek – otóż akcje na WallStreet spadły zauważalnie po ogłoszeniu śmierci Benazir Bhutto (zamieszki powodują wzrost cen ropy, a to się przekłada na akcje na świecie) – a akcje pociągnęły za sobą osłabienie dolara. Ponieważ Jen w takich sytuacjach zyskuje, na tej akurat parze walut było widać idealnie wpływ tej wiadomości na rynek. Takie jednak informacje powodują zwykle najpierw wachnięcia, a nie stabilne wyznaczenie nowego trendu.
No dobrze, wiedziałam więc, że wykres się odbije w drugą stronę – otworzyłam więc zlecenie typu “long”, ze StopLossem na 10 pipsów i poziomem realizacji zysków znowu wybranym na podstawie Fibonacciego (co widać na rysunku). Kilka świeczek później, MACD dał wyraźny sygnał zmiany kierunku trendu.
Ja tymczasem, śpiąca i trochę zestresowana, ustawiwszy wszystkie poziomy w obydwu trejdach , z duszą na ramieniu poszłam spać.
W tak zwanym międzyczasie dopadły mnie ogromne wątpliwości – ceny oczywiście nie zachowywały się dokładnie tak, jak bym chciała i tuż przed zostawieniem komputera, chciałam pozamykać obydwa trendy, zwyczajnie ze strachu. Koło północy miałam 1000EUR zysku z obydwu, i pełno obaw – tym bardziej nie byłam pewna obranej taktyki, że obydwie pozycje były różnego typu (SHORT i LONG), a w obydwu przypadkach drugą walutą w parze był Japoński Jen!!! Straszliwie się wahałam.
Wreszcie poszłam spać.
Rano oczywiście obydwie pozycje były zamknięte – zadziałały albo StopLossy, albo TakeProfity. Bojąc się ogromnie zajrzałam na wykresy, historię transakcji i… juhu!!! Obydwa trejdy zakończyły się według moich przewidywań, na odpowiednich poziomach opierając się w nocy tak, że w sumie zyskałam z nich sześć tysięcy EUR!!!
Poniżej dwa wykresy obracujące, co się działo (zielona kropka po prawej to moment zamknięcia pozycji).
EUR/JPY:
USD/JPY:
No i co? Jestem Boska!!!
))



No wszystko mi się podoba, ale wahać to się pisze przez samo h!!! Wstyd boska… wstyd!
Rozumiem, że jak utopisz 10k, to wpis będzie o tym jaka dziś ładna pogoda i że kupiłaś sobie rudego kotka
chylę czoła, choć nic nie rozumiem
Ania, dzięki, poprawiłam. Ale wstyd!
NNB, przecież 8-go grudnia pisałam o tym, że utopiłam 7k… co się czepiasz?
skem, ja też do niedawna nie rozumiałam. Wzięłam się za to, żeby między innymi ośmielić się do finansów.
Spoko, zobaczywszy ze nie wymoderowalas takiego komentarza zaczalem w ogole przegladac Twojego bloga i widzialem to.
Wytrwalosci w nauce