Chciałam być “sexy”
grudzień 16, 2007
Święta idą, gorączka zakupowa zaczyna ogarniać coraz szersze kręgi, a ja, rzecz jasna, dałam się trochę ponieść fantazji. Chciałabym jakoś zaprezentować się odmiennie, olśniewająco i pięknie po prostu – poszłam więc, pełna zapału i chęci, do durnego hipermarketu. Ludzi tłum, wielki zgiełk, ścisk, pisk, chamstwo, przepychanki, chciwe spojrzenia… Brud, smród i wpychanie łokci w kolejce.
Straciłam ochotę do wszystkiego, do zakupów, do świąt, po drodze zgubiłam dobry humor – jedna wielka porażka.
Muszę coś słodkiego, czekoladowego, byle szybciej…
Może jednak powinnam się przekonać do zakupów on-line?
Bądź nie-przed-samymi-świętami.
lepiej nie chodzić w te dni na zakupy, a jeśli już to wtedy kiedy reszta w pracy siedzi
Jeśli chodzi o centra handlowe to najlepiej jest przyjść do nich w dni powszednie przed 14oo. Gwarantowany luz i możliowść przymierzenia wszystkiego co się pod ręce nawinie.